dino

dino

30 czerwca 2017

Emiraty... takie tam rozne informacje :D

Pogoda dzis paskudna, leje i leje... i konca nie widac. Tak sobie pomyslalam, ze to calkiem dobry moment, zeby dokonczyc kolejny urlopowy post. Dzis opowiem wam troche o tym kiedy i gdzie najlepiej sie wybrac... tak zeby miec niezapomniane wakacje :)



Dwa najbardziej znane i lubiane przez urlopowiczow Emiraty to Dubaj i Abu Dhabi. Otwarte na turystow, gdzie kazdy znajdzie cos dla siebie ale wlasnie warto popatrzec wczesniej na to, czy naprawde dostaniemy to co sobie wymarzymy. Oferty kusza bajecznym plazami i luksusowymi hotelami i choc tam czesto jest tak, ze to co sie swieci to zloto... to nie znaczy, ze bedzie to to czego oczekujemy.

Dubaj to metropolia... olbrzymia i niezliczona iloscia drapaczy chmur ale tez duzymi odleglosciami i miasto samo w sobie nie jest idealne dla tych, ktorzy chcieli by odpoczac w otoczeniu natury i poszukujacych spokoju. Pamietajmy, ze te miasta wyrosly na pustyni... tu nie ma starowek, miesc gdzie mozna sie godzinami szwedac waskimi uliczkami. Przede wszystkim nie w tym klimacie. Powietrze w wielkich miastach stoi i o ile jeszcze jest sucho to jest pol biedy ale jak pojawi sie wilgoc... to robi sie strasznie. Hotele w wiezowcach gwarantuja bajkowe widoki, szczegolnie gdy jest ciemno i miasto jest rozswietlone tak, ze chyba bardziej sie nie da... ale to z drugiej strony czesto spore odleglosci do plaz i niewielkie (jak na wielkosc hotelu) baseny. Plaze sa czesto sztucznie wysypane przy kanalach... na pewno ladne ale nie jest to otwarte morze. Palma jest ogromna ale to tez w sumie skupisko wysokich domow z apartamentami i hoteli. Dubaj jest idealny dla tych, ktorzy zatrzymuja sie w Emiratach "przelotem", na pare dni albo dla milosnikow zakupow. W najwiekszym dubajskim centrum handlowym spokojnie mozna spedzic tydzien i przy kazdej wizycie sie tam zgubic :D

O Dubaju wiecej napisze w poscie o moich urlopowych wyprawach.



Dla mnie osobiscie o wiele lepszym wyborem jest Abu Dhabi. Najwiekszy z Emiratow ma w swojej ofecie wszystko co tylko zapragniemy (pod wzgledem hotelowym). Tu mamy naturalne wyspy i najpiekniejsze plaze... a do tego tez miasto z wysokimi budynkami i centra handlowe. 

W zwiazku z tym, ze tam naprawde jest goraco... warto wybrac hotel z plaza. Rozmawialam z dziewczynami, ktore mialy hotel w centrum Abu Dhabi i przyznaly, ze spacery w ciagu dnia na plaze, nie naleza do przyjemnosci a basen w hotelu byl polozony wysoko a do tego byl niewielki. Gorace powietrze unosi sie do gory, spaliny reszta tez. 
Ja bylam na naturalnej wyspie Saayad (wyspa szczescia) o powierzchni okolo 27 kilometrow kwadratowych, ktora ma najladniejsza plaze o dlugosci 9 km z cudnym drobnym i jasnym piaskiem. Szerokosc okolo 80 m w zaleznosci od stanu wody. Morze samo w sobie bajka ale trudno bylo powiedziec, zeby dawalo ochlode. Dno piaszczyste bez zadnych niespodzianek. Od wody wial przyjemny wiaterek, ktory pozwalal zapomniec o tym, ze jest tak goraco, przez co bywalo niebezpiecznie. Latwo sie spalic na skwarke ale z drugiej strony bez poblemu mozna wytrzymac caly dzien na plazy.



Wydmy sa pod ochrona i ogolnie ta plaza jest miejscem legowym dla zlowi. W wodzie czesto widac delfiny, mozna spotkac tez inne ryby wyskakujace nagle obok jak sie plynie. Fale czasami sa, czasami nie ma ale ogolnie sa to nieduze fale, nie ma obawy, zeby kogos przewrocily ;)


Zaraz obok mojego hotelu byla publiczna plaza, z parasolami i lezakami. Na szczescie sama w sobie jest tak duza, ze chyba jest to niemozliwe, zeby bylo tam tloczno. Nalezalo by to jeszcze wspomniec, ze w Emiratach caly czas sie intensywnie buduje. Budowy sa wszedzie i pewnie to jeszcze pare lat potrwa a potem nie bedzie juz miejsca i z plazowych widokow znikna dzwigi. U mnie w poblizu tez byla budowa... dwa nowe hotele ale na tyle daleko, ze nie bylo na terenie hotelu nic widac ani slychac.



Emiraty ogolnie nie sa tanie. Wybierajac tak jak ja opcje tylko ze sniadaniem trzeba sie liczyc z tym, ze obiado - kolacje beda kosztowac ale z taka opcja ma sie wiecej czasu do zagospodarowania. Koszt obiadu z napojami w 5* hotelu na dwie osoby to okolo 80 - 100€ ... dlatego lepiej jest poza hotelem, zreszta nie po to jade na urlop, zeby siedziec w hotelu. Nie da sie tu wyjsc... i zaraz pod nosem ma sie knajpy i restauracje. Z tym, ze dla chcacego nic trudnego. Podrozowac mozna taksowkami... 25 km to srednio 8€. Taksowek jest pod dostatkiem i jezdza wg taksometru, wiec nie trzeba sie obawiac, ze zostaniemy oskubni. Nasze ulubione knajpy byly w Yas Mall, centrum handlowym polozonym na wyspie Yas... gdzie oprocz roznych restauracji i fast foodow na kazda kieszen mamy tez okolo 400 sklepow i park rozrywki Ferrari World.

HP to tez dobre rozwiazanie ale wtedy trzeba byc o okreslonej porze w hotelu i roznorodnosc tez jest w pewnym stoniu ograniczona. AI jest malo gdzie oferowane, choc pewnie jakby sie poszukalo, to tez sie znajdzie. 



Hotele rosna jak grzyby po deszczu... 5* resorty i miejskie drapacze chmur. Jak juz pisalam wybor jest duzy i wszystko zalezy od tego co kto lubi i czego oczekuje. Cenowo wszystko zalezy od tego kiedy Emiraty odwiedzamy. Sezon zaczyna sie w pazdzierniku a konczy na poczatku maja. Wtedy temperatury sa w okolicach 25 - 30 stopni a ceny wiadomo wysokie. Ja spokojnie moge wam polecic maj. Idealny miesiac na urlop, glowie z tego powodu, ze ceny gwaltownie leca na dol. Kojarzycie z filmu Sex and the City luksusowy hotel Emirates Palace w Abu Dhabi... na poczatku czerwca mozna tam dorwac pokoj ze sniadaniem w calkiem przystepnej jak na Emiraty cenie. W przypadku mojego hotelu cena pod koniec maja byla o polowe mniejsza jak pod koniec pazdziernika.


Podczas pobytu mialam srednio 35 - 40 stopni i musze przynac bardzo mnie to zaskoczylo, ze w tamtym klimacie jest to calkiem znosna temperatura. Emiraty maja klimat pustynny... czyli ogolnie suchy a jak jest sucho to sie czlowiek nie poci... jak sie nie poci, to nie jest mu az tak goraco. Owszem czuje sie to, ze jest cieplo... goraco ale jest to calkiem przyjemne. Gorzej jak wzrosnie wigotnosc powietrza, wtedy faktycznie wszystko sie klei i robi sie malo przyjemnie. U mnie trafil sie jeden taki dzien, wiec bez problemu dalo sie go zniesc... na plazy dalej bylo przyjemnie :)



Musze tez wspomniec o Ramadanie. Nie taki on straszny jak sie slyszy... a wrecz przeciwnie ma tez swoje plusy. W sumie nie ma zbyt wielkiego wplywu na zycie turysty. Owszem jest moze spokojniej ale wycieczki sa dopasowane do tego okresu i nie ma problemu. W hotelu nie ma w ciagu dnia alkoholu i to tyle... pozatym nie ma organiczen. W miejscach publicznych nie nalezy jesc, pic, sluchac glosno muzyki ani sie wyglupiac i to tez wszystko. Na wyprawach picie mielismy w aucie a jesc w ciagu dnia i tak sie nie chce... przy tych temperaturach. W Dubai Mall ta czesc gdzie jest Fast Food jest otwarta i mozna bylo w ciagu dnia cos zjesc i wypic... knajpy i restauracje otwieraly po zachodzie slonca, czyli okolo 19. 

Ramadan to idealny okres dla tych ktorzy kochaja zakupy i obnizki. W wielu centrach handlowych mozna znalezc naprawde swietne ceny... obiecane do 70% sa nie tylko na reklamowych plakatach ale takze na metkach w sklepie.

To takze dobry okres dla tych co maja w hotelu tylko sniadanie. Restauracje maja podczas Ramadanu specjalne oferty, gdzie mozna naprawde dobrze zjesc za o wiele mniejsza cene. Jak na przyklad nasze jedzonko gdzie w ofercie byla zupa, salata, danie glowne i deser a do tego napoje za okolo 25€ na osobe. I tak czesto wychodzilo... do 30€ ... poza Ramadanem ceny byly troche wyzsze i nie ma takich zestawow.



Abu Dhabi centrum to o wiele mniejsza ilosc drapaczy chmur jak w Dubaju ale mimo wszystko robi to wrazenie. 



Na ponizszym zdjeciu jedno z rozczarowan. Tower jest czescia Marina Mall i naprawde szkoda, ze nie jest to lepiej pomyslane. Bo ogolnie z zewnatrz i z dolu wyglada bardzo ciekawie... myslalam, ze mozna fajne zdjecia porobic, szczegolnie wieczorem. Niestety sam spodek jest w rekach azjatow. Wyglada to hmmm... trudno okreslic ale na pewno nie zachecajaco. Szyby sa brudne i wsciekle podswietlone, co uniemozliwa zrobienie fajnych zdjec. Sam lokal zaniedbany i podupadly. Naprawde szkoda, bo mozna byc tam zrobic cos naprawde ciekawego. Zeby tam moc posiedziec i ughh... zrobic zdjecia trzeba kupic cos do picia albo do jedznia. Kawe wypilismy ale nie odwazylabym sie tam nic zjesc. Do tego jeszcze chcieli mnie oszukac i musialam wypuscic pitbulla i upomniec sie o reszte. Bo po prostu uznano to bez pytania za napiwek. Pomijajac, ze panna co nas obslugiwala miala tak naburmuszona mine, ze chetnie bym ja z tej wiezy w przyspieszonym tempie na dol wyslala.



Zdecydowanie lepszym rozwiazaniem jest kolo widokowe, ktore znajduje sie przed centrum handlowym. W klimatyzowanej kabinie mozna spokojnie podziwiac zachod slonca i ogladac okolice. Ma sie wystarczajaco duzo czasu na zrobienie zdjec. A cena tez jest przystepna... z tego co pamietam okolo 25€ za osobe.



Abu Dhabi wieczorowa pora :)






Swietne nocne zdjecia mozna zrobic z mostu ktory widac na zdjeciu powyzej. A przy okazji po prawej widac kawalek hotelu Emirates Palace i spora prywatna plaze, na ktora piasek sprowadzono z pustyni... pustynny piasek nie klei sie do stop i innych czesci ciala ;)



2 komentarze:

  1. A mi się właśnie Ramadam z jakimś okropnym rygorem kojarzył, że ciężko i w ogóle zwłaszcza da turystów a tu proszę o :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie obawialam Ramadanu ale jak to przewaznie bywa, tylko duzo szumu wokol zupelnie niepotrzebnie :)

      Usuń